
Nawet jeśli w wodzie nie panoszą się groźne mikroorganizmy, po basenie ryzyko infekcji rośnie. Każda woda, a chlorowana szczególnie, powoduje po dłuższym czasie przesuszenie, zmacerowanie, a nawet mikrouszkodzenia Chlor szybko pozbawia Cię dobroczynnych pałeczek kwasu mlekowego i otwiera wrota dla drobnoustrojów.
Chorobotwórcze mikroby, które korzystają z okazji, nie muszą więc pochodzić z basenu. To może być cudzy ręcznik, brudna toaleta czy Twoje własne mikroorganizmy.
Twoja własna flora pochodząca z jelita, zawierająca znane Ci bakterie, takie jak E. Coli, Enterococcus, Klebsiella - łatwiej dostaje się tam, gdzie nie powinna. Dlatego po basenie tak często pojawia się też ZUM, czyli zakażenie układu moczowego.
Czy możemy się jakoś chronić? Tak i nie jest to zbyt skomplikowane. Profesor Marzena Dębska przypomina na swoim profilu 7 podstawowych zasad, które powinny pomóc. Udanych wakacji!